Szukaj...
Sklep z zabawkami dla dzieci: E-kidsplanet

Szukaj

Produkty

Kategorie

Kolekcje

Producenci

Brak wyników

Dziecko w domu. W co się bawić z dzieckiem, żeby przetrwać ? Part one

     Przebywanie na wolnym powietrzu wpływa pozytywnie na zdrowie dzieciaków. Uczęszczanie do żłobka czy przedszkola rozwija między innymi ich kompetencje społeczne – więc my, jako wzorowi rodzice zapewniamy im te „rozrywki” bo chcemy dla nich jak najlepiej. I przyzwyczajamy się do takiego trybu życia. I wszystko jest pięknie dopóki coś nie wybije nas z tego rytmu… Przychodzi taki dzień kiedy słyszysz: „Tydzień w domu. Minimum!” Smog, ospa wietrzna, strajk nauczycieli albo kwarantanna – wróg czyha na każdym kroku, żeby unieruchomić Cię z dzieckiem w domu i zamienić Twoje życie w… takie bardziej skomplikowane;) Oczywiście gdy dziecko leży „plackiem” pod kołdrą i jest po prostu marudne to jeszcze jakoś znajdzie się czas na zaparzenie kawki czy wstawienie rosołu pomiędzy czytaniem bajek a głaskaniem po plecach. Ale co kiedy dziecko czuje się dobrze? Kiedy już nie może wytrzymać w czterech ścianach i chce zawładnąć całym Twoim czasem? (wiadomo, ze zamknięcie wpływa negatywnie na psychikę dziecka i opiekuna) Szczerze? To po prostu szkoła przetrwania! Wtedy właśnie zaczyna się Twoja misja! Cel główny jest prosty: Przetrwać do końca i nie oszaleć! 

     Strategie są różne, np. bardzo popularna: „Bajki all day long” – nie popieramy. Pomijając negatywny wpływ siedzenia przed telewizorem, życzymy powodzenia podczas pierwszego wyjścia do sklepu jak się dziecku przypomną wszystkie reklamy zabawek i gadżetów: ”Musisz to mieć”!

Osobiście preferujemy strategię „I will Survive” (taak- wskazane śpiewanie co dziennie rano do lustra), która sprawdza się u nas najlepiej. Dajemy się terroryzować! Zapominamy o sprzątaniu, gotowaniu i oczywiście o serialach na Netflixie i bawimy się. Dajemy się pochłonąć wspólnej zabawie – wtedy mały obiekt zapomina o dramacie zamknięcia i… nie dostaje wścieklizny;)

Tak więc proponujemy wybrać się w podróż do świata dziecięcej wyobraźni… Aby nie zapominać o głównym celu naszej misji należy jeszcze wspomnieć o sprzęcie ciężkim, który jest niezbędny do przetrwania i zrealizowania naszego planu. Sprzęt ciężki to oczywiście nic innego jak zabawki. Czyli to co kochamy najbardziej i na czym znamy się najlepiej!

W co się bawić z dzieckiem? Na to pytanie mamy kilka dobrych odpowiedzi i oczywiście mnóstwo propozycji zabawek, gier i gadżetów, które można wykorzystać ;)

Faza 1 

Zabawy tematyczne

     Poprzez takie zabawy kształtujemy prawidłowe postawy, nawyki. Dziecko wciela się w różne role, uczy się prawidłowego postępowania w różnych sytuacjach. Bawimy się w lekarza – badamy serduszko, mierzymy temperaturę, zamieniamy pokój w oddział dla pluszaków a jednocześnie kreujemy pozytywny obraz pana doktora. Poza pacjentami przyda się zestaw małego lekarza plus zapasy domowej apteczki bandaże, plasterki, pudełka po lekach itp… Inna opcja to zabawa w dom. Mile widziane konstrukcje z poduszek, kocy, przy użyciu stołu lub suszarki na pranie. Dla opornych budowlańców przyda się zwariowany namiot albo po prostu namiot plażowy. Do tego poduszka, lampka i jest przytulny domek. Przyda się jeszcze słodki bobas, którego trzeba pielęgnować i zabierać na spacery (o ironio!) do przedpokoju. Po południu czas na elegancki podwieczorek dla lal. Pyszne babeczki, piękne filiżaneczki - (poleca się taki zestaw) przyda się kilka serwetek i może jakiś kapelusz albo torebka (albo pięknie pomalowane paznokcie specjalnym lakierem dla dzieci) i zapowiada się przemiły czas. Dla małych fanów Magdy Gessler (a uwierzcie, że jest ich nie mało) proponujemy zabawy gastronomiczne. Do tej misji, pasującego sprzętu ciężkiego jest mnóstwo ;) Kuchenka zabawkowa zdecydowanie ułatwia sprawę. Kształtujemy zdrowe nawyki krojąc drewniane warzywa i owoce na sałatkę. Otwieramy bar z kanapkami i pyszną kawą z ekspresu i zbijamy fortunę na obsługiwaniu wszystkich lalek czy pluszaków. (przyda się dobra kasa fiskalna-zawsze uważajmy na Urząd Skarbowy) Pomysłów na zabawę tematyczną nie ma końca, a osoba dorosła bawiąca się z dzieckiem to dla niego ogromna frajda plus można przemycić bardzo dużo mądrych aspektów… Have fun!

Faza 2

Klocki, klocuszki, klocuniunie

     W naszej ekipie mamusiek dzielimy bąbelki na klockowe albo nie. Dziecko klockowe, to takie które potrafi spędzić pół dnia na budowaniu i nie potrzebuje zachęty ani towarzystwa. Potrafi kreatywnie budować i „wciąga” go ta zabawa na długo. Drugi typ jest bardziej wymagający bo może nie odrzuca go na widok klocków ale trzeba mu poświęcić trochę czasu…

Idąc naszą strategią robimy duuużo miejsca na podłodze i budujemy razem. Miasto, wakacyjną wyspę, wesołe miasteczko, dom, więzienie co tylko przyjdzie Wam do głowy. Czasem trzeba trochę dziecko zainspirować, podsunąć jakiś pomysł albo po prostu wybudować za nie coś ciekawego i atrakcyjnego, żeby zachęcić do dalszej zabawy. Ważną kwestią jest dobór odpowiednich klocków do wieku a przede wszystkim możliwości dziecka. Czasem nie warto opierać się na sugerowanym wieku na opakowaniu (nie tylko dotyczy klocków) Zbyt trudna zabawka czasem zniechęca to zabawy – pamiętajmy o tym. To jak już złote rady mamy za sobą, podsuwamy kilka pozycji klockowych niestandardowych (bo te legopodobne i duplopodobne i kolorowe drewniane każdy już zna) dla dzieciaków w różnym wieku.

Klocki Meli – kolorowe „krateczki” ze specjalnego tworzywa, w pięknych kolorach, które łączą się ze sobą i tworzą płaskie lub przestrzenne konstrukcje. Klocki są w trzech rozmiarach więc możemy dopasować je do wieku dziecka.

Klocki jeżyki – łatwo się łączą, stymulują dłonie poprzez swoją fakturę i są w zestawach podstawowych lub tematycznych np. safari. Nadają się zarówno dla młodszych jak i starszych dzieciaków.

► Klocki kukurydziane PlayMais – ekologiczne, wyprodukowane ze skrobii kukurydzianej i barwników spożywczych. Łączą się przy pomocy wody – super sprawa!

► Pierwsze klocki malucha – Miękkie, gumowe klocki na początku do zgniatania i gryzienia a później do nauki układania pierwszych budowli. Fajną opcją są także klocki materiałowe z wyciąganymi, gumowymi elementami. Piękne kolory i różne faktury stymulują rozwój malucha.

Tęcza Grimms – najbardziej niestandardowe klocki ale za to najwięcej możliwości wykorzystania. Drewniane elementy, w pięknych kolorach z których budujemy dosłownie wszystko.

Runda 3

Zabawy plastyczne

     Tu trzeba mieć w sobie dużo miłości i tolerancji gdyż często wiąże się to ze stratami materialnymi oraz zaprzyjaźnieniem ze szmatą i odkurzaczem;) Ale nie zawsze. Podsuwamy kilka opcji, które nie przewidują globalnego zniszczenia. Naklejki wielorazowe – brak zagrożenia że zostaną na zawsze na meblach. Można przeklejać w nieskończoność a tematyka znajdzie się dla każdego. WaterWoWy czyli niezawodne, wodne kolorowanki – czy jest ktoś kto jeszcze ich nie zna? Przybijanka korkowa albo na przykład Mumbo Jumbo mazaki zmywalne albo kredki do malowania na szkle, zmywalne:) I zagłębiamy się w niebezpieczną strefę…

  • Kamienie do malowania, świecące w ciemności – super kreatywna zabawa. Dla mamy też :)
  • Zestaw ze stempelkami do malowania palcami – jak szaleć to szaleć. W środku książeczka z podpowiedziami.
  • Slime – czyli gluty, które możemy sami stworzyć przy pomocy gotowych zestawów. Wybieramy kolor, zapach, dodatki a potem ugniatamy, dmuchamy bąble i co tam chcecie…
  • Tubicoolki – wyjątkowa masa plastyczna, składająca się z drobnych kuleczek, lepiących się ze sobą. Można formować z niej prace przestrzenne lub płaskie. Zgnieciona w kulkę odbija się! Świetna zabawa sensoryczna.
  • Mad Mattr - kolejna masa plastyczna bardzo dobrej jakości, nie toksyczna, nie plamiąca, do ugniatania, formowania i rzeźbienia.

Na koniec standard – czyli malowanie farbami na dużych arkuszach papieru (dla hardcorowców: dłońmi i stopami) to zawsze działa. Co powstanie? Może mapa skarbu, gra planszowa albo planeta marzeń.

Oczywiście ktoś zaraz powie, że to nie faza dla niego, bo jego dziecko jest aplastyczne, nie lubi malować i w ogóle… Powyższe propozycje to nie typowe kolorowanie obrazków więc warto poszukać czegoś, co może je zainteresować.

     Nasz niecny plan przetrwania zawiera jeszcze kolejne 3 fazy i kilka słów ku pokrzepieniu ;) Część drugą, zawierającą kolejne pomysły na zabawę przedstawimy Wam za kilka dni. Przecież nie możecie wykorzystać wszystkich strategii od razu !!!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów